Plaże Bowen i skok ze spadochronem!

Niewielkie miasto Bowen zaskoczyło mnie niesamowicie swoimi plażami. Znalazłam w Bowen jedno szczególne miejsce, które jak na razie plasuje się w mojej pierwszej piątce australijskich miejsc „naj”. Zjeżdżając do Bowen minęliśmy kilka ciekawych miejsc, których focie i foteczki możecie zobaczyć na dole: punkt widokowy Inkerman oraz masywny most, który zachwycił mnie swoją geometrią. To tak na szybką rozgrzewkę. Przejdźmy teraz do sedna. 
//
The small town of Bowen surprised me with its incredible beaches. I found one special place in Bowen, which so far is in my top five Australian „best" places. While driving down to Bowen we passed some interesting places, which photos you can see down: the Inkerman lookout and a massive bridge, which amazed me with its geometry. It's just for a quick warm-up. Let's get to the point now.





Jak wiele tutejszych miejscowości, Bowen oferuje nam punkt widokowy na jego tereny, włączając w to oczywiście Morze Koralowe. Szczerze? Nie robiliśmy tam za wiele rzeczy. Codzienna plaża, Stephane łowił ryby i tak mijał nam dzień za dniem. Stamtąd mam najlepszą pamiątkę jaką chyba mogłam sobie sprawić z Australii – całą siateczkę muszelek i koralowców. Było tam dosłownie ich cmentarzysko. Mnóstwo! Od wyboru do koloru. 
//
Like many of the local villages, Bowen offers us a viewpoint on its territory, including of course the view of the Coral Sea. Honestly? We didn't do a lot there. Everyday beach, Stephane was fishing, passing day after day. From there I have the best souvenir I could possibly get from Australia - a whole bag of shells and corals. There was literally their cemetery. Lots of them! 








Najpiękniejszym miejscem z Bowen dla mnie, do dnia dzisiejszego, pozostaje zatoka Rose Bay. Z jednej strony plaży było niewielkie morskie jeziorko (ale nadal trzeba było uważać na krokodyle) z wystającymi konarami drzew nadającymi całej scenerii artystycznej atmosfery. Z drugiej strony z kolei, piasek, krystalicznie czysta woda, skały, rośliny. Nie ma lepszego połączenia kolorów i energii natury. To malutkie miejsce zdecydowanie pokochałam. 
//
The most beautiful place from Bowen for me, to this day, remains the Rose Bay. On one side of the beach there was a small sea lake (but you still had to watch out for crocodiles) with protruding branches of trees giving the whole scenery an artistic spark. On the other hand, sand, crystal clear water, rocks, plants. There is no better combination of colours and energy of nature. It's a tiny little place I definitely loved.








AIRLIE BEACH (WITHSUNDAY ISLANDS)
Airlie Beach to niesamowicie małe, ale bardzo popularne miejsce (głównie żeby wydać pieniądze). Stąd wypływają wycieczki żeby zobaczyć wyspy Withsunday, a szczególnie odwiedzić jedną z ich plaż Whiteheaven Beach (pl. biało-rajska plaża). My nie popłynęliśmy. Według mnie cena nie była adekwatna do tego co bym zobaczyła. Nie mówię, że nie jest tam bardzo pięknie, ale to po prostu nie było coś dla czego mogłabym zapłacić tyle $$$. 
//
Airlie Beach is an incredibly small but very popular place (mainly to spend money). From here you can go on trips to see the Withsunday islands, and especially to visit the Whiteheaven Beach. We didn't go though. I don't think the price was right for what I would see. I'm not saying it's not very beautiful there, but it wasn't something I could pay $$$ for. 






Tym bardziej, że widziałam te wyspy z góry ponieważ właśnie w tym miejscu skoczyłam w tandemie ze spadochronem – z samolotu znajdującego się na wysokości 14 tys. stóp. Każdemu polecam! Czułam trochę stresu dzień przed, ale gdy już wbiliśmy się w powietrze i widziałam te przecudne widoki to chciałam skoczyć! Nie bałam się wcale. Wszystko działo się tak szybko. Starałam się zapamiętać jak najwięcej, ale emocje i te wszystkie siły, które działają na ciało w czasie lotu sprawiły, że mam wrażenie jakbym tego nigdy nie zrobiła. Po otwarciu spadochronu „przejęłam” na chwilkę stery. Lądowanie było spokojne, ale przez ten wahadłowy ruch jak tylko postawiłam stopy na ziemi poczułam się niedobrze. Cały dzień chodził za mną taki stan. Jeden chłopak nawet wymiotował w autobusie w czasie drogi powrotnej. Jeżeli ktoś jest więc wrażliwy to radziłabym uważać z jedzeniem, ale nie ma się czego bać i jest to na pewno jedno z lepszych doświadczeń jakie miałam w swoim życiu. 
//
Moreover,  I saw the islands from above because this is where I jumped in a tandem with a parachute - from an airplane at 14 thousand feet. I recommend it to everyone! I felt a little stress the day before but when we got into the air and saw these wonderful views, I wanted to jump! I wasn't afraid at all. Everything happened so fast. I tried to remember as much as I could, but the emotions and all the forces that affect the body during the flight made me feel like I never did it. After the parachute was opened, I ”took over" the helm for a moment. The landing was calm but as soon as I set foot on the ground I felt sick. It had been following me around all day. One boy even threw up on a bus on the way back. So if someone is sensitive I would advise you to be careful with food, but there is nothing to be afraid of and this is certainly one of the best experiences I have had in my life. 





Niestety nie mam zdjęć ani filmu ponieważ chcieli za nie o wiele za dużo pieniędzy. Poza tym była to tylko kamerka Go Pro na ręce instruktora więc widać byłoby głównie moją twarz. W Polsce za prawie tę samą cenę będę miała dodatkowego skoczka kamerzystę i widać będzie całą sylwetkę. 
//
Unfortunately, I don't have any photos or videos because they wanted too much money for them. Besides, it was just a Go Pro cam on the instructor's hand so you could see mainly my face. In Poland for almost the same price I will have an additional cameraman and you will see the whole silhouette.


0 Komentarze