Zwyczaje i tradycje wielkanocne - gdzie się podziały?

To nie była moja pierwsza moja Wielkanoc we Francji.
Ale była to pierwsza od czasu mojej przeprowadzki. Gdyby nie fakt, że niedługo po raz kolejny będę się wyprowadzać po to aby wyjechać do Australii to byłabym zawiedziona. Zwyczaje i tradycje wielkanocne odeszły gdzieś bardzo daleko.
Tłumaczę sobie to jednak faktem, że nie ma co kupować i wymyślać miliony ozdób jak za rok będą świętowały w pudle. Zrobiłam jednak 5 sekundowe pisanki (z kolowej folijki, która się kurczy pod wpływem ciepłej wody) i UWAGA - zapomniałam zrobić zdjęcia...

Mimo braku koszyka, pójścia do święconki (jestem ciekawa ile osób tu w ogóle do niej poszło) oraz zjedzenia tego śniadania, udało nam się zdobyć kilka ozdóbek oraz otworzyć nasze zajęczyne niespodzianki.

Pogoda mimo braku bezpośredniego słońca obyła się bez deszczy za to z wysokim wzrostem temperatury, a to oznacza: spacery z Savi! To jest nasz prawdziwy przewodnik. Ani dżungla ani pustynne piaski nie są jej straszne.

Uściski x

--------------------------------------


This was not my first Easter in France.But it was the first since my removal. If it  is not for the fact that soon I will move out again to go to Australia, I would be disappointed with my Polish-Easter traditions support. However, I am explaining this fact that there is nothing to buy and invent millions of ornaments, as they will celebrate in the box for the next year. I did, however, 5 second-Easter eggs (from a colored foil which shrinks with hot water) and ATTENTION - I have forgotten to take pictures …


Despite the lack of a basket, going to the church to bless the food inside it (I'm curious how many people have gone to the church) and eating this breakfast, we managed to get a few decorations and open our hare's surprises.

The weather, despite the lack of direct sunlig
ht, was without a rain and there was even a high temperature increase, and that means: walks with Savi!
This is our real guide. Neither the jungle nor the desert sands are terrifying for her!

Hugs x


francuskie makaroniki
Przepyszne makaroniki i czekoladki od "teściowej"! / Delicious macarons and chocolates from 'mather in law'!

kinder niespodzianka i żonkile
Nasze żonkile! No i zajączek ;) / Our daffodils! And hare's surprise of course!

podstawka do łyżki
Kupiłam to jeszcze w Polsce, czyż nie jest słodkie? Na brudne łyżki itp. / I bought it in Poland, isn't it cute? For dirty spoons etc.

duża kinder niespodzianka
Niespodzianka! Kolejna... / Suprise! Another one...

las wiosną
Idealne miejsce na spacery. / Perfect walking spot.


Yorkshire Terrier w lesie wiosną
Przewodnik przewodników! / The guide of the guides!
Yorkhire Terrier w łóżku
Po Wielkanocy i pracy czas na odpoczynek i powrót do rzeczywistości. / After Easter and work it's the relax time and come back to reality. 







Komentarze

Instagram

Zainteresuje Cię również: